Wiele podróżowałem po świecie, ale tak pięknego zakątka, takiego połączenia morza, lasów i wzgórz, nie widziałem nigdzie. Tu czuję się spokojny i szczęśliwy. – pisał o Orłowie Stefan Żeromski.

W jednej z najpiękniejszych dzielnic Gdyni, znany pisarz odnalazł swoje miejsce na letni pobyt.
Na pagórku, przy plaży stoi mały, urokliwy domek. Właśnie tutaj w 1920 roku wraz z żoną i córką spędzał wakacje. Po wojnie mieszkali tu miejscowi rybacy, budynek coraz bardziej niszczał.
Dziś ten zabytkowy domek z drewnianym gankiem to siedziba Towarzystwa Przyjaciół Orłowa, prawdziwa Izba Pamięci.

Już od wejścia czuć zapach świeżo parzonej kawy… Na parterze powstała tu bowiem stylowa kawiarenka. Zajadając pyszny sernik i popiając gorącą czekoladę czytałam fragmenty „Wiatru od morza”. Prawdopodobnie to tu powstało to wyjątkowe dzieło. Na ścianach wiszą fotografie Żeromskiego, a także powiększone stare grafiki przedstawiające okolice przed wojną.

Na piętrze znajduje się duży, przytulny pokój, pełen dokumentów z życia pisarza, jego listów, książek i zdjęć. Organizowane są tu spotkania autorskie, wernisaże, wystawy. Domek znów tętni życiem, przepełniony duchem publicysty.
Z okien można podziwiać widok na molo, uliczkę, plażę i… morze. Zapewne to wszechobecny szum fal był najlepszym rozbudzeniem wyobraźni artysty…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podziel się

Facebook
Google+
http://aldonaszczygiel.pl/2015/10/w-domku-u-zeromskiego">
Twitter