Taadam! Wygrałam konkurs fotograficzny na najciekawsze zdjęcie z Balu Retro :). Artykuł „Stara miłość nie rdzewieje” spotkał się z dużą aprobatą. Wiem, że fotki były słabej jakości, ale może rzeczywiście miały w sobie to coś? 🙂 

Spacerując ostatnio ulicami Szklarskiej Poręby natknęłam się na imponujący budynek. Miałam wrażenie, że nikt poza mną, go nie widzi. Tłumy turystów przewijały się i nikt się nie zatrzymywał. Tylko ja, jak opętana skakałam z aparatem z jednej strony na drugą.

Obiekt nawiązuje do chat wiejskich o konstrukcji przysłupowo – zrębowej. Przepiękna górska architektura!

Jak się potem okazało, to obiekt zabytkowy. Pochodzi z 1870 roku i jest jednym z najstarszych obiektów w całej Szklarskiej Porębie.

Młyn na Kamieńczyku wyglądał dawniej nieco inaczej…

Początkowo budowla składała się z trzech obiektów: młynu, karczmy oraz z tartaku. Na początku minionego wieku budynek strawił pożar. Obecnie Młyn Świętego Łukasza to starannie odrestaurowany
budynek, który w swoim wnętrzu kryje restaurację i pokoje gościnne.

 

Nie byłam w środku, tylko przyglądałam się z zewnątrz, ale myślę, że będzie jeszcze okazja. Dlaczego? Zachwycając się tak wysmakowaną architekturą pomyślałam, że chcę Wam pokazywać jeszcze więcej pięknych miejsc z mojego regionu i zachęcać do przyjazdu w te strony. W głowie pojawiło się kilka pomysłów…. Po powrocie do domu, przeczytałam, że młyn był siedzibą wielu artystów. Mówi się, że Szklarska Poręba zawsze przyciągała ludzi twórczych szukających pod Szrenicą natchnienia do swoich prac. Teraz wiem, że coś w tym jest! 🙂 Właśnie tu…. zajrzymy do pierwszego z domów w ramach odkrywania Arkadyjskich domów. Taki wyjątkowy azyl pokażę Wam już w kolejnym poście…. 🙂 ♥

Podziel się

Facebook
Google+
http://aldonaszczygiel.pl/2015/04/przy-mynie-swietego-ukasza">
Twitter