Nie kojarzę w Polsce drugiej tak klimatycznej dzielnicy, jak Krakowski Kazimierz…

W zeszłym miesiącu wybrałam się do stolicy Małopolski na warsztaty pt. „Fotografowanie ludzi w podróży”. Temat ten interesuje mnie od dawna, teraz nauka zainspirowała mnie do nowych, turystycznych planów. Spotkanie ze znanym fotografem odbyło się na Kazimierzu. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, właśnie tę dzielnicę wraz z moją krakowską przyjaciółką wybrałyśmy na weekendową penetrację.

Miejsce, w którym tradycja żydowska przeplata się z chrześcijańską, gdzie historia dominuje nad nowoczesnością. Zabytkowe synagogi, typowo żydowskie kawiarenki znajdują się obok nowoczesnych restauracji, a oryginalne pracownie z rękodziełem dominują nad tymi designerskimi sklepami.

Spacerując kilka godzin uliczkami dawnego Miasta Żydowskiego poczułam ducha przeszłości… Tu naprawdę oddycha się historią! Oczarowały mnie liczne galeryjki z rzemiosłem, antykwariaty i kramy z pamiątkami. W klimatycznych knajpkach na Kazimierzu mogłabym spędzać całe dnie…

 

 

fot. arcadiakobiet.blogspot.com

 

Podziel się

Facebook
Instagram