Zimą niektórzy odkładają aparat do torby i czekają na „lepszy czas”. W końcu zimą, gdy plucha, pada lub jeszcze gorszy mróz (choć nie wiem co dla kogo gorsze) w domniemaniu wielu osób fotografowanie jest niebezpieczne, trudne, wręcz niedorzeczne. 

Tymczasem zdjęcia z zimowych plenerów potrafią zachwycić jak żadne inne! Śnieg tworzy niesamowitą aurę, pełną magii. Wielu z nas, zwykłych ludzi, po prostu cykających zdjęcia chciałaby też mieć w swojej kolekcji, galerii na Instagramie czy Facebooku zdjęcia zimowe, ale nie wie jak zacząć i gdzie się wybrać?

Las? Tak ciemno, gęsto osadzone drzewa… Niebezpieczna zamarznięta rzeka? Park, gdzie ludzie wchodzą co chwilę nieproszeni w kadry…? Gdzie w takim razie najlepiej wybrać się by zrobić piękne zimowe zdjęcia? Zapytałam kilku znanych fotografów. Poznajcie ich opinie.

Łukasz Mięgoć

– Na zimowy plener fotograficzny polecam wybrać się w Karkonosze. Nie będę może oryginalnym, ale proponuję Śnieżkę, najwyższy szczyt tego pasma, oferujący rozległe panoramy praktycznie w każdą stronę. Jest to miejscówka dobra zarówno na wschód jak i na zachód słońca.

Jeśli chodzi o fotografowanie o świcie na pewno dobrym wyborem będzie Grzbiet Lasocki (można tam dojść z Przełęczy Okraj) lub Wielki Szyszak, który moim zdaniem oferuje jeden z najpiękniejszych widoków w Karkonoszach. Zachód słońca śmiało można fotografować ze Skalnego Stołu, Przełęczy Karkonoskiej lub Szrenicy.

Ciekawym tematem jest też nocna fotografia. W zimie mamy ułatwione zadanie, ponieważ jest jasno od śniegu i nie musimy stosować wysokich czułości ISO. Karkonosze w tej materii oferują sporo możliwości – legendarne schronisko Samotnia prezentuje się bardzo klimatycznie na tle skrzącego się milionami gwiazd nieba 🙂

Łukasz Mięgoć – specjalizuje się w fotografii krajobrazowej, górskiej, portretowej. Jego strona: facebook.com/pg/LukaszMiegocPhotography

 

Wiktor Baron 

Jednym z moich ulubionych miejsc jest Jaworz. To najwyższy szczyt dość mało znanego Pasma Łososińskiego w Beskidzie Wyspowym. Jego wierzchołek jest całkiem zalesiony, ale jego wschodnie stoki porastają drzewami dopiero od 820 metrów wzwyż. Znajduje się tu wieża widokowa, z której można podziwiać widoki na Kotlinę Nowosądecką, Beskid Sądecki i Beskid Niski. Co fascynujące, przy odpowiedniej widoczności widać stąd nawet Pieniny i Tatry Bielskie. Poranek lub zachód słońca na Jaworzu potrafią naprawdę zachwycić. Wspaniały jest też widok z Jaworza na Łososina Dolną. Na północnych zboczach znajduje się „Jaskinia Zbójecka”. Dojście do tej groty jest utrudnione. Dawniej było oznaczone tablicą, dziś niestety nie ma oznaczenia, a dojście jest zarośnięte. Do wieży zaś można dotrzeć niebieskim szlakiem z Limanowej. Trasa jest dość wymagająca. Najlepiej dojechać samochodem do Skrzętli.

Wiktor Baron – specjalizuje się w fotografii krajobrazowej i prasowej, organizuje warsztaty fotografii krajobrazowej. Dodatkowo zajmuje się m.in fotografią lotniczą z drona. Laureat wielu fotograficznych konkursów. Jego strona: www.baronphotography.eu i na Fb: facebook.com/WiktorBaronPhotography

 

Patryk Biegański

– Ostatnimi laty zima niezbyt chętnie odwiedza nasz kraj. Częściej przypomina ona głęboką, ciemną jesień – choć i takie scenerie są dla mnie atrakcyjne. Jednym z moich ulubionych miejsc są Łęgi Rogalińskie pod Poznaniem, gdzie podmokłą dolinę Warty porastają powykręcane, przybierające bardzo ciekawe formy stare dęby. W połączeniu z szarą aurą tworzą niesamowity, mroczny klimat.

Jednak o prawdziwą zimę najłatwiej w górach i to właśnie w nie najchętniej udaję się o tej porze roku. Szczególnym uczuciem i sentymentem darzę Pieniny, które moim zdaniem są jednymi z najbardziej malowniczych i unikatowych pasm górskich w Polsce. Kluczem do wykonania dobrego zdjęcia jest stawienie się o odpowiednim czasie w dobrym miejscu, a o to trzeba się trochę postarać.

Tradycyjnie w noworoczny poranek udaję się na wschód słońca, aby kolejny rok przywitać symbolicznie. Tym razem za cel obrałem pienińską Sokolicę, skąd rozpościera się fantastyczna panorama na Przełom Dunajca oraz piętrzące się w oddali tatrzańskie kolosy. Poniższy kadr wykonałem o świcie przy słynnej pienińskiej sosence. Mroźny wiatr i ujemna temperatura dawały się we znaki, a oblodzone podłoże stanowiło niemałą przeszkodę na pozornie łatwym szlaku. Z każdym krokiem w górę przybywało białego puchu. Cały ten trud został odpowiednio wynagrodzony przez Matkę Naturę.

Przy niesprzyjających warunkach mimo wszystko ważna jest cierpliwość, której mi i mojemu towarzyszowi niestety trochę zabrakło – podczas zejścia, przez szczelinę w chmurze wylało się na chwilę ciepłe słońce, którego nie zdążyliśmy złapać w kadr. Niemniej było to dobrze wykorzystane dosłownie kilka godzin ciekawych warunków w ciągu długiego, szarego okresu w tej części Karpat.

Patryk Biegański – specjalizuje się w fotografii artystycznej, podróżniczej i fotoreportażach. Jego strona: facebook.com/bieganskifoto/

 

Cezary Jackowski

Góry Izerskie to dla mnie jedno z ulubionych miejsc na nocny zimowy plener fotograficzny. Mikroklimat tego rejonu sprawia, że zazwyczaj nie brakuje tam śniegu. Dodatkowo spora odległość od miejskich zabudowań sprawia, że nocą możemy zobaczyć tam najbardziej rozgwieżdżone niebo w tej części kraju. To idealne miejsce dla chcących spróbować astrofotografii. Proponuję nocny spacer z parkingu na Polanie Jakuszyckiej czerwonym szlakiem przez drogę zwaną „Samolot” do Schroniska Orle. Warto pamiętać, że tamtejsze szlaki zimą zmieniają się w trasy do narciarstwa biegowego, przez co poruszanie się tam w dzień może być nieco kłopotliwe, chyba, że zaopatrzymy się w narty 🙂

Drugie miejsce to Śnieżne Kotły. Dla mnie najpiękniejsze wczesnym rankiem. Zimą nieco trudniej dostępne, ale na pewno warte odwiedzenia. Najdogodniejsza trasa wiedzie ze Szklarskiej Poręby przez wodospad Kamieńczyka, Szrenicę i dalej czerwonym szlakiem na Śnieżne Kotły. Przejście tej trasy zimą, w zależności od warunków może zająć od 3 do 5 godzin. Wybierając się w ten rejon musimy zaopatrzyć się w ciepły ubiór, ja na Śnieżne Kotły zawsze zabieram dwie kurtki puchowe, ciepłe spodnie, ogrzewacze do stóp, grube rękawice. Warto zabrać termos z gorącym napojem, w promieniu kilku kilometrów nie ma schroniska.

Miejsce trzecie i dla mnie najciekawsze zimą to Śnieżka, jest wymagająca i niełatwa do zdobycia, ale i najbardziej wszechstronna jeśli chodzi o fotografię. Daje wiele możliwości o każdej porze dnia i nocy, praktycznie zawsze można zrobić tam ciekawe zdjęcia.
Pamiętajmy jednak, że Śnieżka zimą to nie żarty, zazwyczaj panują tam trudne warunki, jest mroźno, prawie zawsze wieje wiatr, szlak bywa zasypany, miejscami oblodzony. Tu musimy się bardzo dobrze przygotować pod względem ubioru, polecam zabrać ze sobą raczki, kominiarkę, dodatkową kurtkę, spodnie, rękawice, okulary przeciwsłoneczne. Często przydają się chusteczki z alkoholem do czyszczenia zamarzniętej soczewki obiektywu. Na Śnieżce zimą nie ma gdzie się ogrzać więc warto zabrać ze sobą też coś do jedzenia i ciepły napój, najbliższe schronisko to Dom Śląski ok 30 minut od szczytu Śnieżki. Najkrótsza droga na górę wiedzie z Karpacza, z parkingu pod wyciągiem na ul Olimpijskiej kierujemy się czarnym szlakiem przez Biały Jar i Dom Śląski, czas przejścia zajmuje od 3 do 6 godzin.

Cezary Jackowski – specjalizuje się w fotografii krajobrazu, zakochany w Karkonoszach. Więcej Jego zdjęć możecie obejrzeć na stronie: facebook.com/Cezary-Jackowski-fotografia

Pamiętajcie, by przed wyjściem sprawdzić jakie warunki panują w górach:
Aktualny komunikat GOPR: www.gopr.org
Prognoza pogody: www.meteo.pl

Wierzę, że wszystkie te opinie będą dla Was cenne. Teraz wyposażeni w wiedzę z różnych zakresów, bogaci w nowe pomysły od najlepszych profesjonalistów możecie ruszać w plener! Zatem życzę: Pięknych kadrów i sprzyjającej pogody! ♥

Jeżeli uważasz, że tekst jest wartościowy i może przydać się wielu fotografom i pasjonatom zdjęć podziel się nim ze znajomymi! 🙂

Podziel się

Facebook
Google+
http://aldonaszczygiel.pl/2019/01/zdjecia-zima-gdzie-wybrac-sie-w-plener">
Twitter