W głębi duszy każdy z nas pragnie tego samego. Ciepłego domu, w którym pali się ogień, świąt o zapachu pomarańczy, żywego drzewka, pełnego stołu i miłości bliskich…. Każdy tego pragnie, nie każdy się przyznaje.

Rozmawiam, pytam, piszę z ludźmi bliskimi, znajomymi lub całkiem obcymi… Jakie będą Twoje święta? Wiecie co, jestem rozgoryczona, jak wiele osób traktuje dziś święta jak zło konieczne, „byle je przeżyć”. Ja zawsze, nawet w obliczu największego cierpienia, jakie przyniosły ostatnie lata, nigdy nie użyłam takiego stwierdzenia. Wiem, że nawet w chwilach, gdy serce nam krwawi możemy wykrzesać z siebie odrobinę szczerego uśmiechu.
Nawet, gdy jest źle, męczą nas choroby, kataklizmy, mniejsze lub większe kłopoty, święta to czas, w którym powinniśmy się zatrzymać, zapomnieć co złe i po prostu pobyć razem.

Pod koniec października głęboko poruszyła mnie historia Ethana, 4-letniego chłopca, cierpiącego na ostrą białaczkę. Lekarze twierdzili, że nie dożyje końca roku. Chłopiec marzył by przeżyć prawdziwe, bajkowe święta Bożego Narodzenia. Sam ubrał choinkę, ale w uroczystości zaangażowało się całe amerykańskie miasteczko. W radiu przedterminowo leciały kolędy, przed domami rozwieszono lampki, mieszkańcy uczestniczyli w paradzie. Był święty Mikołaj i żywa szopka. Wszystko by chłopczyk mógł cieszyć się ulubionymi świętami. Wzruszenie dziecka otwierającego paczki musiało być bezcenne…. Zaledwie trzy dni po październikowym „Bożym Narodzeniu” mały chłopiec odszedł…

Nie odkładaj świąt na później, za rok kupię karpia, za rok ubiorę żywą choinkę, za rok pojadę do rodziców i bardziej się postaram. Nie! Żyj tu i teraz, tymi świętami, które zaczynają się już, a nie kiedyś….

Spójrzcie na wszystkich z radością i miłością, tylko ona nas łączy. Na co dzień tak mało się uśmiechamy, wokół tak wiele teraz jest złego. Życzę Wam wszystkim kochani, niech te święta będą czasem nadziei: doczekać jutra lepszego….  ♥

 

Podziel się

Facebook
Google+
http://aldonaszczygiel.pl/2014/12/boze-narodzenie-spenieniem-marzen">
Twitter