Są takie miejsca, gdzie chciałabym zostać na zawsze… Kontemplować o świcie i o zmierzchu… Trwać w zapomnieniu… Czwarta rano, pusta plaża, wschód słońca i szum fal… Kocham morze! Kocham je fotografować!

Nauczyłam się żyć tu i teraz. Nie czekam na wakacje, na piątek czy lepszą pogodę. Żyję dziś i to jest najpiękniejszy dar. Słowa te napisałam spontanicznie, nie zastanawiałam się dlaczego… Potem zerknęłam w kalendarz, o tej porze leżałam w szpitalu… a teraz? Mogę stać na plaży i oddychać kojącym powietrzem. Kocham Cię życie.

A Ty kiedy najczęściej wypowiadasz te słowa? Chętnie poznam Wasze odczucia. Love my life!

Ja i morze. To miłość od pierwszego wejrzenia. Czujesz podobnie? Nie umiem jeszcze do końca wyrazić słowami, ile emocji jednocześnie wywiera na mnie morze…
Wierzę, że pewnego dnia, nie będę musiała już żegnać się z falami, a zostanę blisko na dłużej, może na zawsze?

Często macie okazję fotografować morze? Lubicie tego typu fotografie? Ja czuję duży niedosyt! Wierzę, że najpiękniejsze nadmorskie krajobrazy dopiero przede mną. Najlepszą porą na zdjęcia morza, plaży jest według mnie wczesny poranek i wschód słońca, który szczególnie umiłowałam, ale o tym stworzę jeszcze oddzielny post.

Jak, kiedy i czym fotografować morze?

Osobiście nie mam jeszcze odpowiedniego obiektywu. Fotografuję zwykłym kitem (18-105 mm). Jeżeli dysponujecie lepszym sprzętem na pewno poprawicie dzięki temu jakość obrazu. Znacznie lepiej byłoby wykonać zdjęcia ultraszerokim zommem.

  • Teleobiektyw „zbliża”, spłaszcza nam wybraną scenę. Nawet 100-400 mm. Często do krajobrazu polecane są także obiektywy 15-30 mm, jasne szkiełka 14-24 mm f2/8.
  • Wiem, że najlepiej byłoby wykonywać te zdjęcia ze statywem, choć osobiście nie używam. Dużą pomocą przy fotografii morskiej (nazwa własna 😉 ) są różne rodzaje filtrów: szare, podczerwone, polaryzacyjne. Nie używam, ale jak zacznę chętnie podzielę się odczuciami. Póki co skupiam się na ekspozycji i kompozycji zbudowanej w głowie :).
  • Fajnym pomysłem jest próba „zamrożenia” morza. By przysłowiowo zatrzymać morze należy skrócić czas otwarcia migawki. Woda wówczas zmieni jakby swoją strukturę. Ciekawa zabawa. Nieczęsto próbowałam jak dotąd.
  • Ustawienie zaś długiego czasu ekspozycji ujednolici wodę, która stanie się tłem całej sceny. Wzrok odbiorcy skupi się na innych elementach, jak promienie, chmura, skała, drzewo itp.
  • Jak tylko ogarniacie podstawy „cykajcie’ w manualu. Odkąd przeszłam na tryb M czuję, że to ja mam kontrolę nad aparatem, a nie odwrotnie.

Jeżeli kręci Was temat morza, fotografujcie tym co macie! Najważniejsze i tak jest światło. Eksperymentujcie, jak ja! Zerkajcie na wyświetlacz, nie bójcie się zmian. To samo miejsce można ująć na setki sposobów, o 3 nad ranem, chwilę po wschodzie, w południe, w jasny dzień, po południu, na chwilę przed burzą, w dzień sztormu. W zależności od pogody każdy zachód słońca nad wodą wygląda inaczej. Zawsze powtarzam: Natura maluje najpiękniej! 😉 Ach jak tęsknie już za morzem. Mówiłam? 🙂 ♥

 

 

 

 

 

Podziel się

Facebook
Google+
http://aldonaszczygiel.pl/2019/07/fotografia-morza-subiektywne-odczucia">
Twitter